Anioł biznesu – kto to taki ?

Joanna Mizińska17 maja 2017Komentarze (0)

Jeśli prowadzisz start-up, zapewne jesteś w momencie lub niebawem będziesz w takim momencie, że twoja firma potrzebowała będzie dokapitalizowania oraz wsparcia merytorycznego ? Zwykle w takich przypadkach właściciele start-upu są zainteresowani pozyskaniem inwestora, który obok tego, że zapewni finansowanie będzie także swoistego rodzaju mentorem. Inwestycja w spółkę może powodować np.  efekty synergii (na przykład Twój start-up i podmioty, w których zaangażowany jest inwestor lub sam inwestor mogą współpracować ze sobą, redukując swoje koszty lub zwiększając obroty).

Inwestorami mogą być duże firmy, branżowe lub finansowe, ale mogą być nimi także osoby fizyczne, które inwestują zdecydowanie mniejsze kwoty od inwestorów instytucjonalnych, lecz poza kapitałem inwestują w spółki swoje doświadczenie i know-how.  Te ostatnie podmioty to właśnie aniołowie biznesu (ang. business angels). Pamiętaj, że tego typu inwestorzy sa zainteresowani zwykle podmiotami o dużym potencjalne wzrostu (np. w spółki z branży IT), z uwagi na to, że interesuje ich stopa zwrotu z inwestycji.

Aniołowie biznesu to zwykle inwestorzy private equity, którzy są zainteresowani projektami o dużym potencjale wzrostu, czasem na bardzo początkowym etapie rozwoju. Masz pomysł na bardzo innowacyjny biznes? Nie możesz znaleźć dofinansowania ? Być może rozwiązaniem dla Ciebie byłoby pozyskanie Anioła Biznesu 🙂 Musisz pamiętać, że inwestują oni albo w formie długu (np. w formie obligacji), albo poprzez objęcie nowoemitowanych udziałów (czy akcji).

Co istotne jednak, mogą zainwestować w Twoja firmę mniejsze niż duże fundusze private equity kwotę (zwykle, jak wyliczono miedzy 25.000 a 400.000 EURO), co jest istotne dla mniejszych firm lub tych na początkowym etapie rozwoju. Ważne dla Ciebie może być także to, że Aniołowie Biznesu zwykle są zainteresowani osobistym udziałem w spółce – czy to w ramach zarządu czy rady nadzorczej. Dla Twojej spółki może to mieć istotne znaczenie – uzyskujesz dodatkowa wartość w postaci doświadczenia, know-how swojego inwestora.

Aniołowie Biznesu skupiają się, czy tez inaczej mówiąc działają w taki mniej formalny sposób, skupiając się np. w tzw. business angels networks, czy różnego rodzaju platformach pełniących funkcję łączników pomiędzy spółkami zainteresowanymi pozyskaniem inwestora a inwestorami, którzy mogą pełnić role anioła biznesu.

Jeśli jesteście zainteresowani tematyką – zostawcie komentarz pod wpisem 🙂

serdecznie życzenia świąteczne

Joanna Mizińska13 kwietnia 2017Komentarze (0)

Z okazji zbliżających się świąt życzę Wam wszystkim, czytelnikom bloga, niech ten świąteczny czas napełnił Was siłą oraz radością i sprawił, że uśmiech i optymizm będą towarzyszyć Wam każdego dnia 🙂

Lock up – co to takiego

Joanna Mizińska20 marca 20172 komentarze

Negocjując umowę inwestycyjną pamiętać powinieneś, że jedną ze standardowo stosowanych klauzul jest klauzula lock up. Ogranicza ona możliwość rozporządzania przez Ciebie udziałami przez dany okres czasu.

Zobowiązanie takie jest zaciągane także przez akcjonariuszy spółki, która debiutuje na giełdzie papierów wartościowych (IPO) .

Klauzula taka oznacza, że udziałowcy, czy akcjonariusze zobowiązują się przez wskazany w umowie okres czasu nie zbywać udziałów (akcji) w spółce. Zwykle zobowiązanie takie jest zaciągane przez istotnych dla danego biznesu udziałowców (akcjonariuszy) – zwykle założycieli, rzadziej  przez inwestorów finansowych.

Celem takiego zobowiązania jest to, by nowi inwestorzy inwestujący w spółkę mieli pewność, że kluczowi dla jej funkcjonowania udziałowcy (akcjonariusze) pozostaną w spółce po inwestycji, przez wskazany okres czasu. Możliwe jest również przeniesienie tego typu zapisów do umowy spółki.

Lock up jest jednym ze sposobów ograniczenia zbywalności udziałów w spółce, ale nie jedyną. Innym ze sposobów jest wprowadzenie do umowy inwestycyjnej klauzuli prawa pierwokupu, czy prawa pierwszeństwa (była o tych mechanizmach mowa tutaj), klauzula drag along (była o niej mowa tutaj), tag along czy opcje (put,cal). Wszystkie te mechanizmy mają stworzyć mechanizm zabezpieczający inwestorów inwestujących w spółkę, której jesteś udziałowcem.

Kilka słów o drag along right …

Joanna Mizińska15 marca 20172 komentarze

Kiedy Twoja Spółka rozwinie się na tyle, że zaczniesz poszukiwać inwestora dla niej, inwestor rozpoczynając negocjacje z Tobą przedstawi Ci swój projekt umowy inwestycyjnej. Jedna z klauzul w umowie inwestycyjnej, na którą powinieneś zwrócić uwagę jest klauzula drag along.

Czym jest drag along?

Prawo „drag along” lub klauzula „drag along” to tzw. prawo przyciągnięcia. Klauzula ta oznacza, że podmiot , któremu przysługuje takie prawo (zwykle inwestor, finansowy czy strategiczny) może zażądać, żeby pozostali wspólnicy (czyli de facto założyciele) przyłączyli się do planowanej transakcji sprzedaży udziałów w spółce i zbyli razem z nim wszystkie posiadane udziały.

Nie muszę wyjaśniać jak bardzo ta klauzula jest ważna dla wspólników Spółki, w sytuacji wyjścia kapitałowego inwestora ze spółki. Jeśli bowiem inwestor zechce wyjść ze spółki, i zbyć swoje udziały w niej, będzie chciał mieć możliwość „pociągnięcia” Cię za sobą. Klauzula ta jest dosyć standardowo zamieszczana w umowach inwestycyjnych.

Szczegółowe warunki i zasady realizacji prawa drag along określa umowa inwestycyjna. Z uwagi na to, że zapisy te wprowadzają jednocześnie ograniczenie w zbywaniu udziałów, zwykle inwestorowi zależy na tym, by zostały przeniesione do umowy spółki.

Na co powinieneś zwrócić uwagę negocjując umowę zawierającą klauaulę drag along?

Od jakiego progu klauzula drag along może zostać wykonana?

Negocjując umowę inwestycyjną powinieneś zwrócić uwagę na to, kiedy prawo drag along może zostać wykonane przez inwestora – czy zawsze, gdy chce sprzedać swój pakiet czy np. w razie uzyskania oferty od podmiotu zainteresowanego nabyciem określonego pakietu udziałów –  np. nie mniej niż 50 % czy nawet 100 % udziału w Spółce?

Na jakich warunkach może zostać wykonane prawo drag along?

Niezmiernie ważne dla Ciebie może okazać się precyzyjne określenie warunków, na jakich inwestor może „zmusić” cię do sprzedaży udziałów w spółce. Pamiętać musisz, że to inwestor jako „beneficjent” prowadzi negocjacje z potencjalnym nabywcą, a zbycie twoich udziałów odbędzie się na warunkach jakie zostaną „zaoferowane” inwestorowi. Ważne pozostaje więc, byś zwrócił uwagę na minimalną wycenę, po której udziały mogą zostać sprzedane. Być może powinieneś w toku negocjacji skupić się na tym, by wprowadzić możliwość weryfikowania ceny, po której sprzedawane są udziały w spółce?  Pamiętaj także, że zwykle ta klauzula powinna być analizowana łącznie z tzw. klauzulą liquidation preference, a więc klauzulą gwarantującą inwestorowi określony w umowie poziom zwrotu z inwestycji. Niefortunnne zredagowanie obu tych klauzul może prowadzić do sytuacji, w której z potencjalnej sprzedaży twoich udziałów nie zobaczysz ani złotówki

Kiedy inwestor może skorzystać z drag along

Z punktu widzenia przedsiębiorcy celowe jest wprowadzenie zapisów ograniczających prawo do skorzystania przez inwestora z drag along w każdym czasie. Zwykle wprowadzane są zapisy, że prawo takie może zostać wykonane dopiero po np. 36 miesiącach od dnia zamknięcia. Czemu tak się dzieje? Otóż, pieniądze pozyskane przez spółkę od inwestora powinny zostać zainwestowane i w ten sposób „pracować” na wartość spółki i jej wycenę po takiej inwestycji.

Prawo pierwokupu lub right of first refusal w razie korzystania z drag along

Jako przedsiębiorca, możesz negocjować zapisy dotyczące wprowadzenia na twoja rzecz prawa pierwokupu lub tzw. prawa pierwszej oferty, na wypadek gdyby inwestor uprzywilejowany chciał zbyć swoje udziały i skorzystać z opcji drag along. Pamiętać jednak musisz, że Inwestor zapewne zażąda wpisania ścisłych terminów, w których musisz takie prawo wykonać i ścisłego (krótkiego, jak dla osoby nie będącej inwestorem finansowym) terminu na  zapłatę ceny.

 

 

 

Ostatnio zajmuję się dużą umowa inwestycyjną związana z częściową sprzedażą udziałów przez dotychczasowych wspólników (założycieli) oraz z podwyższeniem kapitału zakładowego w drodze emisji nowych udziałów przeznaczonych dla dwóch inwestorów – inwestora finansowego i branżowego. W mojej umowie warunkiem dojścia transakcji do skutku jest przeprowadzenie przez inwestorów due dilligence prawnego, finansowego i technicznego oraz satysfakcjonujący wynik tego due dilligence dla inwestorów. To jestem z przypadków, w którym due dilligence powinno zostać wykonane.

Co do zasady, w każdej umowie typu M&A inwestorzy zastrzegają sobie jako  warunek dojścia transakcji do skutku satysfakcjonujący wynik audytu prawnego. Oczywiście takie sformułowanie jest bardzo ocenne i bardzo często (zwłaszcza przy mniejszych transakcjach) może stanowić łatwy sposób dla „wycofania się” z takiej umowy przez inwestora. W przypadku większych inwestorów bardzo trudno będzie wprowadzić zapisy ograniczające uznaniowość takiego warunku, ale nie jest to niemożliwe. W przypadku mniejszych transakcji istnieje możliwość doprecyzowania tego warunku, tak by zminimalizować lub ograniczyć ryzyko wykorzystania go przez jedną ze stron na swoją korzyść.

W jakich innych przypadkach taki audyt powinien być wykonany?

Z mojej praktyki i wieloletniego doświadczenia wynika, że audyt taki powinien zostać przeprowadzony w każdej sytuacji, w której kupujesz udziały w spółce. Jeśli do danej transakcji zamiast zakładać nową spółkę kupujesz udziały w istniejącym podmiocie konieczne jest sprawdzenie, czy aby na pewno z nabyciem udziałów w takim podmiocie nie wiążą się żadne ryzyka prawne.

Inna sytuacja w której rekomendowałabym zrobienie audytu, tak dla przysłowiowego świętego spokoju – to zmiana w zarządzie spółki. Zwłaszcza dotyczy to sytuacji, w której  zmiana następuje w sytuacji konfliktowej. Zmienił się zarząd i zostałeś wybrany do nowego składu zarządu ? Może dobrze byłoby zweryfikować zastany stan prawny i sprawdzić, co wymaga zmiany lub udoskonalenia, z jakimi problemami spółka będzie musiała się zmierzyć…..

Pamiętaj także, że audyt może dotyczyć również wybranej grupy składników majątkowych. Kupujesz nieruchomość lub przedsiębiorstwo? Abyś miał pewność, że wszystko z nimi jest w porządku i nie spowodują one po Twojej stronie w przyszłości istotnych ryzk prawnych dobrze byłoby przed zawarciem takiej transakcji wykonać taki audyt.

Jeśli masz jakiekolwiek pytania zapraszam do kontaktu 🙂