Legal due dilligence – czyli co to jest audyt prawny i dlaczego jest on taki ważny dla sprzedaży udziałów ?

Joanna Mizińska24 listopada 20164 komentarze

Wczoraj zostałam zapytana przez Klienta, większościowego właściciela spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, ile może potrwać audyt prawny i czemu ten proces jest tak ważny, żeby pozyskać inwestora?  Kwestia okazuje się na tyle istotna, że zdecydowałam się poświęcić jej wpis na moim blogu.

Ile trwa audyt ? – tyle ile inwestor uzna za stosowne 🙂  A tak serio, zależy to od tego, jak duża jest spółka, jaki jest zakres jej działalności i jaki konkretnie audyt inwestor chce przeprowadzić. Inwestorowi poradziłabym, żeby na pewno przeprowadził audyt prawny, czyli zbadał umowy, kwestie pracownicze, może własność intelektualną, sprawdzić należałoby także wszelkie kwestie związane z majątkiem i nieruchomościami, zawarte umowy oraz spory sądowe. Dodatkowo inwestor może zechcieć przeprowadzić audyt finansowy i podatkowy, techniczny i technologiczny, a nawet czasami audyt środowiskowy. Zwykle procedura audytora na miejscu trwa od kilku dni do tygodnia, góra 2 tygodni. Potem jeszcze inwestor może prosić o dodatkowe uzupełnienia.

Pamiętaj, że wprowadzenie audytorów do spółki wiąże się z udostępnianiem informacji o spółce. Musisz zadać sobie pytanie przed rozpoczęciem tej procedury jak wiele informacji chcesz ujawnić ? Jak bardzo szczegółowe informacje chcesz przekazać szanując uprawnienie inwestora do poznania spółki przed jej zakupem, tak by nie okazała się ona przysłowiowym „kotem w worku”? Zwykle informacje są udostępniane w Data Room, zgodnie z ustaloną przez strony procedurą.  Taka procedura winna zostać uzgodniona i spisana, tak by strony wiedziały w jakich ramach mogą się poruszać. A to ważne 🙂 –  wiele razy po stronie inwestora takie audyty przeprowadzałam, wiele razy sama reprezentowałam wspólników i spółkę w toku audytu.

Inwestor musi natomiast znać sytuację spółki zanim podejmie ostateczną decyzje. Wiele razy widziałam bowiem, że zakres informacji jakie chciał uzyskać inwestor był zbyt duży i zbyt niebezpieczny dla spółki i jej właścicieli. Czy naprawdę chcesz udostępnić pełną listę swoich kontrahentów czy wolisz jednak przekazać zagregowane dane?

Często taki audyt prawny odbywa się już po podpisaniu listu intencyjnego (term sheetu) a warunkiem podpisania umowy ostatecznej lub warunkiem wejścia w życie umowy sprzedaży jest to, by wynik audytu był satysfakcjonujący.  Konia z rzędem temu kto wskaże mi precyzyjnie, co to znaczy „satysfakcjonujący wynik audytu prawnego (due dilligence). Z mojego doświadczenia wynika, że powinieneś jako wspólnik lub jako zarząd spółki zadbać o to by zdefiniować to pojęcie najlepiej jak się da. Nie da się ? Tak może się tylko wydawać – zawsze można podjąć próbę  i minimalizować ryzyko uznaniowości.

I tak na koniec taka moja refleksja:  wiele razy pracowałam ze swoimi Klientami i przygotowywałam spółki do inwestycji, w tym do audytu. Wiele razy także, po stronie inwestora takie audyty przeprowadzałam. Jedno jest pewne – ciągle zdarza się, że spółki zbyt mało wagi przykładają do kwestii formalnych i kwestii prawnych, radząc sobie z nimi ot tak – z dnia na dzień. W sytuacji gdy będziesz jednak chciał sprzedać posiadane udziały, inwestor zapewne zażąda przeprowadzenia takiego audytu i wtedy na światło dzienne zapewne wyjdą wszelkie zaniedbania i niedociągnięcia.

Z mojej praktyki wynika, że jeśli przed rozpoczęciem poszukiwać inwestora przeglądniesz kompleksowo dokumentacje formalną i prawna oraz przygotujesz się do całego procesu, twoje szanse na satysfakcjonujący wynik audytu są zdecydowanie wyższe, a o to przecież chodzi, prawda  🙂 ?

{ 4 comments… read them below or add one }

Paweł Listopad 24, 2016 o 20:53

Szanowna Pani Mecenas

Pozwolę sobie wspomnieć tylko, że bardzo często zespoły robiące audyt due dilligence są wieloosobowe. Oprócz prawników często udział biorą również choćby biegli rewidenci, branżowcy itp. itd.
Każdy taki audyt jest inny. Można powiedzieć, że najlepsze są „szyte na miarę”.

Bardzo celne i ważne było wskazanie przez Panią Mecenas na rzadko pamiętamy fakt, że prowadzenie w spółce wszystkiego lege artis i z należytą starannością ułatwia m.in. jej sprzedaż. O bezpieczeństwie prawnym nie wspominając 🙂

Pozdrawiam serdecznie
r. pr. Paweł Ludwiczak

Odpowiedz

Joanna Mizińska Listopad 25, 2016 o 10:57

Witam Panie Pawle 🙂 Audyt „szyty na miarę” – świetnie Pan to ujął i uderzył w samo sedno 🙂 – bo faktycznie tak jest w praktyce. Nie ma jednego sposobu i trybu prowadzenia due dillugence, do każdego podmiotu i spółki trzeba dostosować i zakres i skład osobowy audytorów 🙂 Pozdrawiam serdecznie i zapraszam

Odpowiedz

Paweł Listopad 25, 2016 o 20:35

Witam Pani Joanno

Widzę, że mamy podobne doświadczenia i wnioski.

Pozdrawiam Serdecznie

Odpowiedz

Joanna Mizińska Listopad 29, 2016 o 09:39

Dziękuję i zapraszam do śledzenia mojego bloga Panie Pawle 🙂 pozdrawiam

Odpowiedz

Leave a Comment

Previous post:

Next post: